Wieluń - forum, informacje, ogłoszenia

Erotyka - Poważny problem

Ferbik - 2007-10-31, 15:35
Temat postu: Poważny problem
Nie wrzucałem tego do humoru, bo nie jest to tekst dla niepełnoletnich, dlatego wkleiłem tutaj:

DJ Yamnick z forum clubbing.pl napisał/a:
Witam! Dawno mnie tu nie było, ale postanowiłem powrócić i wypowiedzieć się w pewnej nieprzyjemnej dla mnie kwestii. Traktuję to w pewnym stopniu terapeutycznie, gdyż ciężko mi podzielić się tym ze znajomymi - w obawie o niezrozumienie i kompromitację w ich oczach. Sprawa dotyczy wczorajszej imprezki, a właściwie jej zakończenia. Byłem wczoraj na bibencji z ekipą. Na imprezie skręciliśmy w trójkę 3 dziury. Impreza w klubie była klasyczna. Trochę się najebaliśmy, spaliliśmy lolka. Kumple jedli pigsy, ale ja sobie odpuściłem, bo mieli taki (słowo wymoderowano) wisienki, które jak ostatnio jadłem to wywołały u mnie wymioty i kłucie w sercu. Postanowiłem pić i palić lole. Później tylko ściągnąłem dwie małe ścieżki koko, ale to już pod sam koniec i nie wpłynęło9 to na mnie w jakimś dużym stopniu. Siedzieliśmy w loży w 6 osób. Każdy kręcił z dupeczką. Ogólnie impreza jak inne. O 3 w nocy zaproponowałem, żeby pojechać do mnie na chatę, na aftera. Jeden typ ze swoją dziurą zrezygnował, bo chciał ją zgarnąć do siebie i tak też się stało. Zostaliśmy w czwórkę. Laski się zgodziły, ale jedna z nich - ta którą robił mój kumpel miała przeziębienie czy coś w tym stylu i kiepsko się czuła. Wzięliśmy taksówkę i pojechaliśmy do mnie na chatę. Tam chwilę posiedzieliśmy itd. W pewnym momencie ta panienka chora mówiła, że się czuje (słowo wymoderowano) i żeby jej zamówić taksówkę, bo się męczy. Zamówiliśmy taxę przez telefon i kumpel postanowił zejść z nią przed klatkę, odprowadzić do taksówki. Ja zostałem ze szmulą na solo. Zaczęliśmy gadać itd. Zacząłęm się do niej dobierać. Zaczęliśmy się bawić. Ja powiedziałem, że trzeba kumpla spławić, bo będziemy w trójkę. Ona w końcu powiedziała, żebym się tym nie przejmował. No i to był błąd stwierdzam. Ona była dosyć najebana i powiedziała, że nie będzie jej przeszkadzać jak kumpel się przyłączy. Na początku trochę mnie to zmuliło, bo nie ruchałem się w trójkącie, gdzie jest 2 facetów. Zanim jednak zdążyłem sobie wkręcić krzywą jazdą Ona wsadziła mi rękę w spodnie i przestałem o tym myśleć - tymbardziej, że byłem najebany dosyć. W chwilę później wszedł kumpel i powiedział, że się chyba będzie zbierał w takim układzie. Panienka odpowiedziała za mnie, żeby został i usiadł koło niej. Wróciła do lizania ze mną. On włączył jakąś inną muzę i usiadł na kanapie, obok nas - z jej strony. Ona w pewnym momencie lizała się ze mną i wsadzała jednocześnie jemu łapę w spodnie. Koleś widziałem, że był zmieszany - tymbardziej, że 10-15 minut wcześniej odprowadził panienkę, z którą miał nadzieję się poruchać. Stracił wiarę, że zamoczy, a tu panienka go głaszcze. Też był trochę najebany i piguły mu zjeżdżały i w sumie go to (słowo wymoderowano), że siedzę obok i jesteśmy w trójkę. No i tu już zaczęłą robić się (słowo wymoderowano) sytuacja. Zaczęła się akcja. Zaczęła mi obciągać, a jego załatwiać ręką. Potem zmieniła i ciągnęła jemu. Dalej już wylądowaliśmy w łóżku. Zrobiłem jej minetę i zacząłem ją ruchać, a ona obciągałą kumplowi. Czułem trochę obrzydzenie z tego trójkąta, ale dupeczka była wporzo. No i ruchaliśmy ją, ona obciągała i waliła ręką, zmienialiśmy się rolami itd. Było dużo seksu, ale armagedon się zbliżał. No więc byłoby generalnie ok, jeśli nie stałoby się to o czym zaraz napiszę. Laska dostała orgazm itd. Potem już naruchani byliśmy i na koniec poszliśmy w anala. Ruchaliśmy na zmianę no i zrobiłem coś głupiego. Kumpel brał ją na anala leżąc na plecach. Ona leżała na nim. Ja się postanowiłem przyłączyć. Wszyscy byliśmy już całkiem zmasakrowani. Nie wiem która była godzina, ale już poranek. No i ułożyłem się tak, żeby ona mogła mnie masować ręką, a ja żebym mógł jej lizać pipkę. No i tak się stało. No i kumpel ją robił, a ja lizałem i oczy już same zamykały mi się ze zmęczenia. Może dlatego, że nie żarłem piguł, a koks to był taki rekreacyjny. W każdym razie, prawie już przysypiałem. Lizałem w pewnym momencie z prawie zamkniętymi oczami. Porąbało mi się coś i w pewnym momencie myślałem, że liżę jeszcze jej pipkę, a zacząłem nieświadomie lizać fiuta kumpla. Nie zauważyłem kiedy, bo byli w ruchu. Kumpel był (słowo wymoderowano), ale ocknął się w pewnym momencie i wrzasnął na mnie, że co ja (słowo wymoderowano) robie? Zrobiło mi się wstyd jak nigdy w życiu, bo nie jestem pedałem, a jęzor przeskoczył mi przypadkiem, niczym igła na gramofonie. Kumpel przestał walić. Panienka go uspokoiła. Potem zamieniliśmy się miejscami. Ja robiłem anala, a on palcówkę. No i kurde muszę się przyznać, że przez cały ten czas myślałem o tym co się stało. Rano kumpel powiedział, żebym nie myślał o tym, bo nic się nie stało, ale jest mi wstyd. Myślę o tym cały dzień i mam (słowo wymoderowano) humor. W dodatku spaliłem lolka i wkręciłem sobie dół. Co mam robić? Miał ktoś podobną akcję? Przecież to nie było specjalnie :/ Pozdro!


Dobitne są również komentarze, które można znaleźć tutaj:
http://www.clubbing.pl/v3...y_id=2&st=1#new

Ja się popłakałem :DDD

miko 005 - 2007-10-31, 17:07

Jasna sprawa, przejęzyczenie – następuje w momencie, kiedy język z łechtaczki przeskakuje na penisa kolesia z „trójkącika” towarzyskiego :P . Biorąc pod uwagę bliskość, tych dwóch organów w czasie aktu miłosnego, takie przejęzyczenie nie świadczy o dewiacji „nawilżacza” ( bo taką rolę pewnie spełniał w danym momencie :shock: ;) ).

Kurcze, ale ze mnie Lew Starowicz :shock: :lol: :P :D

akirus - 2007-10-31, 18:47

ale wpada zatkało mnie :shock:
glizda - 2007-10-31, 19:07

he he ....dobre.... :shock: :D :D biedny chłopak :D :D :D :D :D jeszcze bedzie miał uraz do końca życia.... :D :D
bob_mistrz - 2007-10-31, 19:29

miko 005 napisał/a:
Jasna sprawa, przejęzyczenie – następuje w momencie, kiedy język z łechtaczki przeskakuje na penisa kolesia z „trójkącika” towarzyskiego . Biorąc pod uwagę bliskość, tych dwóch organów w czasie aktu miłosnego, takie przejęzyczenie nie świadczy o dewiacji „nawilżacza” ( bo taką rolę pewnie spełniał w danym momencie ).

Kurcze, ale ze mnie Lew Starowicz


Oplułem monitor :D :D :D

jestsuper - 2007-10-31, 20:42

przykry koles
Karzełek - 2007-10-31, 20:43

Marna historyjka...
czarny - 2007-11-01, 10:33

Fajna historyjka.dobrze ze zoorientowal sie w dobrym momencie, że liże pienisa kumpla. :D
Lesiu - 2007-11-01, 17:26

koles słaby koksik taki rekreacyjny sobie zapodał, heheh, popłakałem sie ze smiechu :lol: :lol:
Ferbik - 2007-11-01, 21:07

czarny, no co Ty... jak można do tego dopuścić :D Trauma na całe życie... "polizałem wora kolegi" :DDD

Jeden z lepszych komentarzy z tamtego forum:
Olowek napisał/a:
Wracając do tematu dyskusji...
Jest taki film z Antonio Banderasem i Woody Harelsonem "Kumpel do bicia". W tym filmie pada bardzo mądre stwierdzenie, adekwatne do sytuacji w której znalazł się Yamnick:
"Mężczyzna może wybudować w życiu tysiące mostów, lecz jeśli choć raz w życiu obciągnie laskę to już nie będzie budowniczym mostów tylko obciągaczem lachy." Przykro mi Yamnick ale ty tez mogłbys teraz wybudować nawet milion mostów a i tak nie bedziesz budowniczym...

:DDDD

ourson - 2007-11-02, 11:28

Mniie bardziej rozbawiło tłumaczenie autora:

DeeJay_Yamnick
2007-10-21 20:00
Niedziela, #34

(słowo wymoderowano) to był wypadek i się nie liczy. Poza tym na ponad sto wylizanych (słowo wymoderowano) jeden (słowo wymoderowano) to błąd statystyczny!

Ferbik - 2007-11-02, 22:20

ourson, ale jak pisałem w poprzednim poście... nie będzie budowniczym jeśli raz ciągnął druta :DDD
stanmarc - 2007-11-03, 15:28

Ferbik napisał/a:
ourson, ale jak pisałem w poprzednim poście... nie będzie budowniczym jeśli raz ciągnął druta :DDD


... to zostanie projektantem mody :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group